Udostępnij

Air+Style to jedna z największych i najważniejszych imprez Big Air w świecie snowboardu. Można wręcz, że jest to jeden z nielicznych, ostatnich bastionów snowboard’owych niezależnych od kapitalistycznych i zgrzybiałych macek FIS. Do rywalizacji w eventach zapraszani są najlepsi z najlepszych, walka rozgrywa się o sporą kasę oraz prestiż, a samo wydarzenie przyciąga miliony widzów.

Posiadaczem większości akcji Air+Style został Shaun White. Z całą pewnością nikomu nie trzeba przedstawiać tego nazwiska. Po co w ogóle o tym fakcie wspominamy w serwisie narciarskim? Otóż okazało się, że Shaun jest jednym z większych fanów freeskiing’u! Postanowił zrealizować swoje długoletnie marzenie i ogłosił, że jeden z przystanków Air+Style, który odbędzie się w kalifornijskiej Pasadenie (luty 2015) będzie gościł również freeskier’ów.

Na zdjęciu od lewej: Joss ChristiansenShaun WhiteMark McMorris i Bobby Brown

Rzecz jasna wszyscy antyfani „Latającego pomidora” i większość snowboardzistów od razu podniosła wielkie, tradycyjne larmo. Shaun skomentował to w następujący sposób..

„Zasada, iż narty nie mogą zaistnieć na Air&Style wydawała mi się abstrakcyjna. Kiedy snowboard się rozwijał wszystko było na odwrót – to właśnie my musieliśmy szukać sposobów, by się przebić..uważam, że to krok w dobrym kierunku. Oczywiście będzie na ten temat sporo dyskusji, ale moim zdaniem to problem starszej generacji.”

Nie sposób się nie zgodzić z tymi słowami. Prawda? W imprezie weźmie udział 16-tu freeskier’ów. Ośmiu zostanie zaproszonych. Natomiast pozostałej 8-mki będzie efektem kwalifikacji przeprowadzonych podczas imprez w Pekinie oraz Innsbrucku. AFP przyznało imprezie w LA status „Platynowy„, czyli prawie najwyższy.

Poza sortowymi emocjami Shaun przygotował..pokazy mody. Oczywiście od razu mu pojechali z tego tytułu. Taka karma.

Rozkład jazdy tegorocznej edycji Air+Style wygląda następująco.

Więcej info znajdziecie na Air-style.com