Udostępnij

Sezon zimowy już praktycznie za nami. Przed nami tradycyjny, coroczny okres wspomnień, podsumowań oraz dyskusji na wszelakie tematy związane z szeroko pojętym freeskiing’iem. Jednym z najciekawszych rozdziałów okresu obejmującego wiosnę, lato i jesień jest prezentacja nowych wynalazków i koncepcji w dziedzinie sprzętu narciarskiego.

W ostatnim czasie natrafiliśmy na dwa projekty, które według ich twórców zrewolucjonizują bezpieczeństwo podczas jazdy poza wyznaczonymi trasami. Egzotyki dodaje fakt, iż jednego nie możemy zobaczyć, a drugi jest na razie tylko tzw. „koncepcją”. Czy posiadają przyszłość rynkową? Czy zdobędą jedną z niezależnych nagród typu „ispo” za swoją innowacyjność? Czy może pozostaną tylko i wyłącznie kolejną ciekawostką inżynieryjno-designe’rską?

W jednym przypadku jesteśmy niemal pewni, że pomysł może być rozwijany, ale potrwa to zapewne jeszcze kilka dobrych lat. Natomiast drugi opisywany przykład budzi nasze nadzieje i ogromną ciekawość. Przedstawiamy wam Aeros Backcountry Ski Helmet oraz Airtrader.

Aeros | Backcountry Ski Helmet

Koncepcyjny pomysł, który narodził się w głowie Christin’y F Hsu. Już na pierwszy rzut oka pomyśleliśmy o tym samym, o czym właśnie myślicie. Nie oszukujmy się. Kask wygląda na ciężki, dyskomfortowy i niepraktyczny do jazdy oraz podchodzenia. A poza tym jest po prostu brzydki. Jednak pamiętajmy, iż jest to na razie koncepcja. Naszym zdaniem rozwiązania techniczne idą w dobrym kierunku i być może w niedalekiej przyszłości pomysł zostanie wykorzystany przez któregoś z dużych producentów.

  • Jak to działa?

Według Christiny na rynku niedostępny jest aktualnie kompletny system bezpieczeństwa, który zapewnia jednocześnie dopływ tlenu oraz ochronę twarzy i karku. Jest tak faktycznie, nie można się nie zgodzić. Plecaki lawinowe i avalung’i są na razie oddzielnymi tworami, choć powoli rozwiązania te zaczynają się jednoczyć, ale o tym napiszemy, kiedy indziej. Twórczyni proponuję by wewnątrz kasku zamontować dwa pojemniki z tlenem oraz przednią, wysuwaną osłonę, która zapewni odpowiednią komorę powietrzną osobie znajdującej się pod lawiną, a jednocześnie poprzez sieć kanalików będzie dostarczany tlen. Tym sposobem osoba pogrzebana przez lawinę będzie miała do dyspozycji 35 minut swobodnego oddychania. Brzmi obiecująco, nieprawdaż? Dodatkowym atutem ma być osłona na kark zapobiegająca urazom.

Najbardziej palącym problemem do przeskoczenia na tym etapie są kanistry tlenowe, gdyż te, które obecnie są na rynku mieszczą zbyt mało tlenu. Poza tym na razie nie widzimy możliwości na jazdę w goglach, co jest w większości przypadków niemożliwe, a aktywować system można wyłącznie za pomocą opuszczenia przedniej szyby. Jak ją zamknąć jadąc w goglach? Na razie wynalazczyni tego nie precyzuje.

Ciekawi jesteśmy waszych opinii na temat tego wynalazku. Czekamy na komentarze!

Airtrader | Avalanche Respiration Systems

Czy wyobrażacie sobie oddychać pod lawiną nawet 2 godziny? Ta futurystyczna wizja jest na razie nie osiągalna dla umysłu normalnego śmiertelnika, aczkolwiek nie dla pewnego szwajcarskiego wizjonera, snowboardzisty, Tom’a Roos. Niestety autor – pracujący nad pomysłem już od dwóch lat – zasłaniając się brakiem oficjalnego patentu oraz ryzykiem związanym z niekoniecznie uczciwą konkurencją na razie ukrywa swoje „dziecko” przed oczami ciekawskich, a jest ich coraz więcej.

Tom prowadził kampanię fundraisingową na portalu Indiegogo, gdzie celem była zbiórka 25 tysięcy Euro potrzebnych na produkcję pierwszych Airtrader’ów. Finalnie udało się uzbierać 26 tysięcy. Jesteśmy bliżej niż dalej by w końcu zobaczyć jak dokładnie wygląda i działa ten rewolucyjny system.

  • Jak to działa?

Na razie wiemy tyle, że będą dostępne dwa modele Airtrader’a. Jeden dla tych, którzy jeżdżą bez kasku, drugi dla tych, którzy sobie tego nie wyobrażają. System może być używany za równo przez narciarzy i snowboardzistów, a także przez wspinaczy, czy też turystów. Ciekawostką jest fakt, iż ponoć żaden śnieg nie może dostać się do ustnika. Urządzenie jest lekkie i komfortowe w użyciu, podobno?!

Na razie dostępny jest nic nie mówiący film przedstawiający kilku prosów, którzy utrzymują, iż zabawka Tom’a będzie hitem. Niestety film ten jest najmniej wiarygodny z wszystkich informacji, które udało nam się wykopać. Niemniej jednak coś nam się wydaje, że to na prawdę będzie coś niesamowitego. A wy jak sądzicie?