Udostępnij

Zapewne niewielu z was ominęła informacja o potężnych opadach śniegu, który nawiedziły USA w tym tygodniu. W wielu amerykańskich miastach, szczególnych tych położonych w stanie Nowy Jork spadło w ciągu jednego dnia prawie 2 metry śniegu. Geneza tego typu anomalii bardzo nas zainteresowała, dlatego postanowiliśmy sprawdzić, co lub kto odpowiada za taki błogosławiony – dla freeride’erów – stan rzeczy?

Po szybkim przekopaniu dostępnych informacji okazało się, że sprawcą tego typu intensywną reakcję meteorologiczną odpowiada tzw. „Efekt Jeziora„. Za nim przejdziemy do szczegółów od razu śpieszymy z informacją, iż tego typu efekt jest możliwy na terenie naszego kraju, szczególnie nad Bałtykiem. Niestety nie ma szans, by jego skala była, aż tak duża jak w USA. Tam po prostu wszystko jest większe!

Nie będziemy również udawać specjalistów od meteorologii, gdyż po prostu nimi nie jesteśmy. Pozwolimy sobie zacytować – jednocześnie gorąco polecając – jeden z ciekawszych polskich serwisów opisujących zjawiska pogodowe – Dobrapogoda24.pl

W czasie przejścia arktycznej masy powietrza nad stosunkowo ciepłym zbiornikiem wodnym następuje silne parowanie, co prowadzi do powstania chmur konwekcyjnych lub zasilenia wodą już istniejących. Konsekwencją tego zjawiska są bardzo obfite opady śniegu. Pamiętajmy, że ich główną siłą napędową jest zbiornik wodny, dlatego ekstremalne opady występują na niewielkim obszarze w pobliżu jeziora.

  • 18 listopad | Buffalo nad jeziorem Erie

A na koniec kilka nieprzeciętnych zdjęć. Wiemy. Boli. Jeszcze troszkę cierpliwości. Zima przybędzie. Obiecujemy!

Klęska urodzaju? Nie sądzimy!

Tymczasem wczoraj na Lubelszczyźnie. Jaki kraj, taki atak zimy!;)

Zdjęcie: Paweł Krzysztof Reducha