Udostępnij

W ubiegłą sobotę prawie wszyscy dzielni i zaangażowani w zbieranie FIS punktów freeskierzy wzięli udział w finale Pucharu Świata jedynej słusznej, międzynarodowej federacji narciarskiej, bliżej znanej, jako Fédération Internationale de Ski.

Jak zwykle pod względem promocyjnym obyło się bez pompy i tradycyjnego „halo”, ale to już przykra norma, jeśli chodzi o organizatorów FIS. Wszak chodzi głównie od odhaczenie kolejnej imprezy, rozdanie medali, punktów, kwiatów i kryształowych wazonów. Rutynowa sprawa. Następnie w każdym kraju związek narciarski posiada wgląd w to, kto jest najbardziej skrupulatnym „kolekcjonerem” i fanem matematyki. Totalna esencja freeskiing’u..

Uroku dodawał również fakt, że większość Amerykańskich i Kanadyjskich wyjadaczy olała wycieczkę do Szwajcarii. Jak na zakończenie rywalizacji w najbardziej „prestiżowym” cyklu zawodów freeski na świecie to taka sytuacja nie wygląda zbyt poważnie. Mówiąc dosadniej, duża klapa ze strony FIS.

Sytuacja ta pokazuje również bardzo jasno, iż freestyle’owy cykl Pucharu Świata jest traktowany przez najlepszych freeskier’ów na świecie z dużym przymrużeniem oka. Jego popularność w tym właśnie gronie była zupełnie inna tuż przed Zimowymi Igrzyskami Olimpijskimi w Soczi ze względu na możliwość uzyskania kwalifikacji. Tuż po nich, Ci najlepsi mają go raczej głęboko „gdzieś” i wcale nie dziwi nas ten fakt.

Jak możecie zauważyć Gus Kenworthy, zdobywca trzeciego miejsca w „generalce” Slopestyle miał ważniejsze sprawy na głowie..

Finał odbył się w Szwajcarskiej miejscowości Silvaplana, a mówiąc dokładniej w ośrodku Corvatsh. Za budowę toru slopestyle odpowiedzialna były chłopaki z Schneestern, którzy m.in. budują aktualnie dwa ogromne śnieżne zamki w Livigno – Nine Knights & Nine Queens | Kompleksowe wprowadzenie do edycji 2014

Przynajmniej do tego apsektu nie można się przyczepić. Cały tor wyglądał bardzo świeżo i posiadał wiele kreatywnych sekcji. Jest fajna wizualizacja na początku relacji wideo, które znajdziecie poniżej w linkach.

Głównymi zawodnikami, na których skierowana była największa uwaga był młody Szwed Jesper Tjader (19l) oraz siedemnastoletnia Niemka, Lisa Zimmermann, którzy potrzebowali wyłącznie minimalnej ilości punktów do zdobycia lśniących Kryształowych Kul, czyli najcenniejszej nagrody za ogólną klasyfikację w konkurencji Slopestyl. Presja w przypadku była tym mniejsza, iż jak już wspomnieliśmy jego główni rywale z USA – Nick Goepper i Bobby Brown – postanowili pozostać w swojej ojczyźnie. Lisa musiała postarać się trochę bardziej, gdyż na pierwsze miejsce w ogólnej klasyfikacji polowała jej największa rywalka Emma Dahlstrom (Szwecja).

Pogoda nie sprzyjała, aczkolwiek zawody udało się rozegrać. Jesper oraz Lisa potwierdzili swoje wysoki umiejętności oraz niemniej rzetelną formę, którą prezentowali przez cały sezon. Oboje nie dali swoim przeciwnikom żadnych realnych szans. To się nazywa zwycięstwo z klasą!

Wyniki | Silvaplana | Kobiety

Lisa wrzuciła do swojego przejazdu następujące trikci:

  • Left Cork 900 Truck Driver
  • Switch Right 540 Tail
  • Clean Rail Section 

Wyniki | Silvaplana | Mężczyźni

Jesper zaprezentował następujący wachlarz ewolucji w swoim płynnym i mega spokojnym przejeździe:

  • Switch Right Double Cork 1080 Tail
  • Switch Left Double Corke 900 Japan
  • Right Double Corked 1260
  • Massive Gap 450 

Wideo Highlights

Generalna Klasyfikacja Pucharu Świata | Slopestyle

  • Kobiety
  1. Lisa Zimmermann | Niemcy
  2. Emma Dahlstrom | Szwecja
  3. Dara Howell | Kanada
  4. Silvia Besrtagna | Włochy
  5. Zuzana Stromkova | Słowacja

Pełną klasyfikację można znaleźć pod tym linkiem.

  • Mężczyźni
  1. Jesper Tjeder | Szwecja
  2. Nick Goepper | USA
  3. Bobby Brown| USA
  4. Josiah Wells | Nowa Zelandia
  5. Russ Henshaw | Australia
  6. Mcrae Williams | USA
  7. James Woods | GBR
  8. Gus Kenworthy | USA
  9. Oscar Wester | Szwecja
  10. Jonas Hunziker | Szwajcaria

Pełną klasyfikację można znaleźć pod tym linkiem.

Już nie możemy się doczekać kolejnego emocjonującego sezonu Pucharu Świata Freeski FIS 2014/15. Czekamy na niego zniecierpliwieni i jednocześnie maksymalnie podnieceni z tzw. przysłowiową „ręką w majtkach”!