Udostępnij

Pogłoski o pojawieniu się tej marki w naszym kraju już od jakiegoś czasu rozbrzmiewały w łamach Facebooka. Najpierw pojawił się oficjalny, Polski fanpage, a równocześnie wiele pytań, domysłów, plotek i oczywiście ekscytacja, gdyż Moment Skis to narty troszkę inne niż wszystkie, przede wszystkim pod względem profilu „nadwozia” oraz sposobu i miejsca wytwarzania.

Tak, Moment Skis wzbudzają zainteresowanie na stoku, w kolejce do wyciągu czy na parkingu. Widok zagiętych piętek nart nie jest już egzotyczny, ale czuby nart bez czubów, pościnane prawie pod kątem prostym to coś zupełnie nowego. To jest znak firmowy ręcznie wytwarzanych nart freski i freeride w USA o wdzięcznej nazwie Moment.

Jednak zacznijmy od samego początku..

Autorem projektu jest niejaki Casey Hakansson. Najpierw w 2004 roku, hobbystycznie zaczął projektować i budować narty dla siebie, później dla przyjaciół, a pierwszą parę sprzedał klientowi w 2006 roku. Dziś Moment Skis są nadal ręcznie robione w Reno (Nevada) i sprzedają się już w tysiącach egzemplarzy na całym świecie.

W dobie outsourcowania, produkowania nart w Chinach i ukrywania pod fajnymi kalkomaniami syntetycznych rdzeni nart, Moment Skis pozostaje wierna swojej pierwotnej idei. Nie tylko narty są robione ręcznie w USA, ale jeszcze 95% materiałów wykorzystywanych w tym procesie pochodzi z Ameryki Północnej. Jak przystało na nowoczesną firmę, niepatrzącą tylko na zyski, Moment Skis kupuje półprodukty u solidnych dostawców. I tak drewno na rdzenie nart dostarczane jest przez certyfikowane tartaki, które działają nie naruszając równowagi ekologicznej. Rdzenie w Moment-ach są wykonane z 2 rodzajów drewna o różnych właściwościach, co pozwala uzyskać unikatowe walory eksploatacyjne dla riderów.

Produkcja ręczna nart pozwala na wielokrotne testy jakości na każdym kolejnym etapie wykonywania nart. Zanim narty Moment są gotowe do sprzedaży przechodzą przez 20 par rąk i oczu, które upewniają się, że są idealne. Każda para nart ma indywidualny certyfikat jakości podpisany przez osobę robiącą finalny test. W przypadku maszynowego wytwarzania nart test taki odbywa się jednoosobowo tylko chwile przed foliowaniem narty i wysłaniem jej sklepu.

Moment Skis to nie tylko ciągłe poszukiwanie lepszych materiałów wykorzystywanych przy produkcji nart. Ekipa z Reno w Nevadzie nieprzerwanie doskonali profile nart poprzez coraz to nowe projekty i testowanie ich na stoku. Wszystkie narty Moment posiadają przedni rocker, a niektóre modele mają również ten z tyłu narty.

Ciekawą innowacją tegorocznej kolekcji jest rozwiązanie o nazwie Dirty Mustache Rocker – Moment nazywa swoje rockery nawiązując do wąsów – w nartach Frankenski i Deathwish. Nowinka polega na dodatkowych micro-camberach przed i za wiązaniem. Taki profil pozwala wcinać się krawędzi narty w twardy śnieg i lód z efektywnością podobną do działania noża z ząbkami.

Należy tu nadmienić, że narta Deathwish zachwyciła aż 4 gremia testujące i oceniające narty, co zaowocowało aż 4 nagrodami:

Wygląda na to, że Moment Skis jest przykładem firmy, która została zbudowana dzięki pasji, wytrwałości i wierze w ciut wyższe wartości niż tylko słupki sprzedaży, co bardzo cieszy, ale jednocześnie podnosi troszkę cenę samego produktu. Świadome  wybór jest już po stronie samego konsumenta.

Warto również dodać jako prestiżową ciekawostkę, iż co roku Moment produkuje bardzo oryginalne statuetki, które otrzymują zwycięzcy poszczególnych kategorii na największym festiwalu filmów freeski na świecie – iF3 International Freeski Film Festival

Aktualnie nie wiadomo jeszcze, w jakich punktach będzie można kupić, wypożyczyć lub przetestować narty Moment. Strona Momentskis.pl jest nadal w budowie, ale udało nam się zdobyć komentarz do obecnej, polskiej sytuacji rynkowej od przedstawiciela dystrybutora – Macieja Huczko.

Dla nas w Polsce, ważne jest, że nareszcie znaleźliśmy się na mapie ekspansji Moment Skis! Wszystko na to wskazuje, że już w tym sezonie te narty będą u nas dostępne. Nadal trwają prace nad dogadywaniem punktów sprzedaży, ale pierwsze narty Moment Skis są już w kraju! Cena nart Moment jest wysoka, a Amerykanie jeszcze w tym roku nie zdecydowali się na oddzielną politykę cenową dla nas i dla riderów zza zachodniej granicy. Więc, będziemy stali przed dylematem, czy kupić coś tańszego czy może wkupić się do rodziny Moment, a co ważniejsze mieć naprawdę rewelacyjną nartę. W pewnym bonusie szczęśliwy posiadacz nart z kwadratowym czubem ma zagwarantowane ciekawe pogaduszki i zazdrosne spojrzenia innych narciarzy, gdy wreszcie długo oczekiwany śnieg nas dopieści.

Trzymamy kciuki by założenia stały się rzeczywistością!

Na zakończenie polecamy prześledzić oficjalną stronę Moment Skis, sprawdzić kolekcję nart oraz zajrzeć na oficjalny fanpage polskiej dystrybucji. Natomiast poniżej dwa, bardzo zajawkowe edity riderów Moment Skis

Shay Lee

Jon Hartman