Udostępnij

Kiedyś dawno temu w prehistorycznych czasach sportów ekstremalnych na każdy film akcji czekało się z wielkim napięciem. Nikt nie myślał o HD i nikt nie marzył o komfortowej możliwości ściągnięcia tego typu mediów z iTunes. Generalnie niewiele osób posiadało internet lub nawet komputer. Jednak każdy z ówczesnych nastolatków był wyposażony w magnetowid, którym umiał posługiwać się do granic perfekcji. Oczywiście posiadanie tego cacka technologicznego nie gwarantowało obejrzenia filmu, gdyż najpierw trzeba było go zdobyć, a to raczej nie należało do łatwych procedur. Jak więc oglądało się filmy? Prawda jest taka, że oglądało się ich niewiele, a zdecydowaną większość znało się z recenzji prasowych. Oczywiście mowa o prasie branżowej (Ślizg, DosDedos). Nie do wiary, prawda? Te czasy już nie wrócą, ale my postanowiliśmy wskrzesić wynalazek, jakim jest szczegółowa recenzja, a poza tym podzielić się z Wami naszymi odczuciami, które towarzyszyły nam podczas oglądania filmu „Partly Cloudy„, czyli najnowszego dziecka Level 1 Productions. Mamy nadzieję, że przypadnie wam do gustu. Kto wie, może nawet powstanie stały cykl?

 

 

Will Wesson

Will przechodzi w swoim segmencie samego siebie. Zabija swoimi nowymi pomysłami wszystkie kreatywne sztuczki, które do tej pory wykonał. Nowe nie zawsze znaczy lepsze, ale w tym przypadku nie mamy wątpliwości, iż ten chłopak powinien otrzymać najwyższe wyróżnienie za swoją kreatywność. Czasami wydaje nam się, że posiada super moc, która powoduje, iż widzi otaczający go krajobraz zupełnie inaczej niż wszyscy. W swoim tegorocznym segmencie jibb’uje m.in. po konarze drzewa, aczkolwiek w taki sposób, w jaki do tej pory nikt tego nie uczynił, a nawet nie próbował. Idealna sekcja na otwarcie filmu.

Ahmet Daddali

Ahmet, jak co roku śmiga w rozpiętej kurtce, która jest wyznacznikiem najcięższego rapu w krainie freeski. Chłopak pokazuje solidny warsztat tricków, szczególnie, jeśli chodzi o łamiące kolana i ludzką psychikę dropy na betonowe murki. Momentem przełomowym jego sekcji są dwie nieudane próby backflipa z murku, który szturmuje pod górę. Patrząc na pierwszą glebę zastanawiamy się, dlaczego jego głowa nie zwisa bezwiednie trzymana wyłącznie przez skórę karku. W kolejnych minutach Ahmet rzuca sekwencję dwóch tricków a’la „Will Wesson”. Dla podsycenia emocji nie zdradzamy, o co chodzi dokładnie. W drugiej części swoich popisów przenosimy się w głębokie BC, które prowadzi nas do sztuczki finałowej. Gigantyczny, ale na prawdę gigantycznym underflip’em 540. Masakra!

 

Adam Delmore

Adam rozpoczyna od najbardziej niedopracowanego tricku filmu – podwójny backflip z micro supermanem pomiędzy obrotami. Sztuczka zakończona upadkiem, aczkolwiek amplituda i wysokość ewolucji mówią same za siebie. Nie mogło skończyć się inaczej. Później lecimy przez kozackie backcountry, w którym Delmore wyprawia niezbyt wyszukane, lecz bardzo stylowe i przemyślane tricki. Pierwszy w pełny segment BC filmu. W finale otrzymujemy Butter’a jakiego nie widzieliśmy nawet u Chrisa Benchetlera. Tak, więc tylko sobie wyobraźcie, jaka esencja dla oczu.

Tim McChesney & John Ware

W tym segmencie od razu widzimy, iż mamy do czynienia z zimną i srogą ulicą. Na samym początku Tim masakruje swoje ciało przez dwa dni na jednym spocie. Z pewnością nie wydawał się taki trudny przed pierwszą próbą. Ulica uczy pokory! Niezwykle energiczna sekcja. Dużo solidnych gleb podczas prób na wielkich spotach. John dzieli segment z Tim’em. Podobna stylówka, czyli harpagan jak się patrzy. Respekt za jeden spot. Sami musicie zobaczyć. Mega odważny młody człowiek. Tim wjeżdża po raz kolejny. Tym razem kosi łamańca z zakrętem i oddaje zejście 270 Out na takim stylu, że chce mu się od razu przybić piątkę! John kończy wyśmienity koncert metali dętych i betonów basowych.

 

 

 

SUPERUNKNOWN

Dom Laporte, Hugo Pelletier, Shay Lee, Magnus Graner, Hudson Knoll, Sandy Boville, Jakob Lundberg..i wszystko jasne!

Finlandia – Real Skifi

Logan Imlach wybiera się za ocean by sprawdzić, co to znaczy być „Real Skifi. Wraz z trójką zwariowanych Finów – Juho Kilkki, Ilkka Hannula, Verneri Hannula – wykonują szalone kombinacje na skandynawskich, drewnianych poręczach. Tricki są często bardziej abstrakcyjne niż polska polityka. Nie da się opisać w słowach, co te urwisy tutaj wyprawiają?! Mega śmieszna i pozytywna sekcja.

 

 

 

 

 

 

 

Parker White & Josh Bibby & Wiley Miller

Bardzo sympatyczny segment, w którym główną rolę odgrywa czyściutki i niesłychanie lekki puch. Dobrze się ogląda!

Wiley Miller

Flagowy rider marki 4Frnt, jak co roku zaskakuje nas swoim unikalnym stylem jazdy. Jeden z najbardziej płynnych segmentów, jakie mieliśmy okazję oglądać w filmach freeski. Co poza tym? Tona zmysłowych trick’ów w niezwykle głębokim puchu. Brzmi pruderyjnie?! My kochamy puch!

LJ Strenio

Znając tego Pana w ciemno możemy powiedzieć, że będzie grubo! Hardcore w najbardziej dynamicznym wydaniu. Murki, ściany i poręcze torpedowane przez wszystkie warianty wejść, zejść i rotacji na przeszkodach, a na deser widowiskowe gleby. W finale kozacki transfer na dwóch poręczach..pod górę!!!

Banks Gilberti

Tutaj musimy od razu zaznaczyć, iż ten typek jest objawieniem. Jego styl to totalna miazga! Ziomuś śmiga dla marki Surface. Strzał w dziesiątkę z ich strony. Podobnie jak Parker White jest bardzo wszechstronny. Środowisko „pracy” nie ma dla niego żadnej różnicy. Street czy BC, daje radę na obu miejscówkach. Jednak my zdecydowanie bardziej wolimy jego miejskie przygody. Duże zaskoczenie i sympatia dla tego przedskoczka!

 

 

Tanner Rainville

Bardzo krótki segment w tym sezonie. Mimo, iż jazda kozacka to wygląda jakby wszedł na siłę ze swoim segmentem.

„Bibby’s Cabin”

Josh Bibby, Dane Tradeway, Tanner Rainville w jednym miejscu? Z tego musiało wyjść coś wybuchowego. Shotgun’y, siekiery, alkohol, ognisko, gitara i cudowny freeride. Tak w skrócie można podsumować tę część filmu.

Whistler Blackcomb – British Columbia

Segment snowparkowy super-hiper setem gigantycznych konstrukcji śnieżnych. Dodajemy wiosenny slush oraz piękne słońce i wychodzi nam niezwykle smaczna mieszanka freestyle’owa. Torrin Yater-Wallace jest tutaj z pewnością mega atrakcją i główną postacią segmentu. Po sesji przy zachodzie słońca udajemy się ponownie do..

Sun Valley

Sesyjka na cornerze zakończona jednym z najbardziej widowiskowych backflip’ów wszechczasów. Warto przewinąć, by obejrzeć po raz drugi!

 

 

LSM (Lucas Stål-Madison)

Jedno, co nas razi to fakt, że chłopak nie zawsze używa kijów, ale my jesteśmy tradycjonalistami, tak, więc się nie przejmujcie za bardzo tą naszą dygresją. Poza tym mnóstwo ciekawych koncepcji streetowych, ale dla nas to zdecydowanie najsłabszy segment filmu.

Les Acres

LSM, Parker White i Chris Logan – jest kilka kocórów, szczególnie Parker pokazuje tutaj pazur. Jednak sam segment wygląda trochę na przysłowiowy „zapychacz”.

Chris Logan

Typek, który naszym zdaniem ma najbardziej nieczysty styl ever. Niestety jakimś cudem jego segment zamyka cały film, dlaczego? Nie mamy zielonego pojęcia. Chris ujął nasze serca zaledwie trzema stuczkami, reszta na prawdę wygląda mocno średnio.

 

Podsumowując i jednocześnie nie przedłużając. Film rozpoczyna się na prawdę kozacko i taka sytuacja mam miejsce również w rozwinięciu, aczkolwiek końcówka jest mocno rozczarowująca. Na nasze oko Level1, co roku ma ten sam problem, a jak wiadomo mistrzem zostaje się tylko wtedy, kiedy ostatnia faza tricku – lądowanie – jest poprawnie wykonana. W przypadku „Party Cloudy” skok został lekko podparty.

Zapraszamy do obejrzenia trailera. Natomiast później pozostaje już tylko i wyłącznie zakup pełnego filmu w serwisie iTunes. Przed zakupem można się jeszcze zajawić niewykorzystanymi klipami, które Level1 sukceswynie wypuszcza na swoim kanale Youtube. Polecamy!