Udostępnij

Z całą pewnością zdążyliście się już zorientować, iż w tym tygodniu, a dokładniej rzecz ujmując w środę 5 listopada został wyemitowany jubileuszowy, setny odcinek Salomon Freeski TV. Niebywałe, prawda?

Jeżeli jakimś cudem ominęło was to historyczne wydarzenie to koniecznie musicie nadrobić, gdyż jest to bardzo ciekawa podróż do przeszłości.

Salomon Freeski TV, jako jeden z nielicznych projektów w środowisku freeski, co roku od 2007 serwuje nam solidną dawkę energii w postaci znakomitych krótkich form filmowych, a ponad to z roku na rok poziom ich realizacji, umiejętności narciarskie oraz pomysły na scenariusz permanentnie ewoluują windując poprzeczkę na niesamowitą wysokość. Największą zaletą każdej serii jest właśnie ogromna różnorodność. Zaczynając od tematyki, poprzez lokacje, a kończąc na bohaterach.

Tutaj dochodzimy do tematu dzisiejszego newsa, czyli sentymentalnej podróży do przeszłości Salomon Freeski TV. Niewielu z was zapewne wie, że w 2008 roku ekipa serialu odwiedziła Polskę. Tak, dobrze przeczytaliście. Nasz kraj stał się celem wizyty ekipy wizyty amerykańsko-kanadyjskie delegacji w której skład wchodził Charles Gagnier, Kaya Turski, Jeff Schmuck (Newschoolers.com), Steve Horton (Salomon Freeski TV) oraz Cody Carter (Poor Boyz Production)

Na miejscu towarzystwo zostało przejęte przez Marka Dońca i Wojtka Antonowa i wprost z lotniska udało się do stolicy Czarnego Złota, czyli Katowic. Następnie do ekipy dołączył filmowiec (Aram Socha). fotograf (Lucek) oraz freeskier (Piotr Pinkas). Co stało się później możecie dowiedzieć się z trzyczęściowego reportażu napisanego przez Jeff’a i opublikowanego na Newschoolers.com

Zdecydowanie polecamy tą lekturę. Z resztą już same tytuły powinny was zaintrygować do granic możliwości ludzkiego ciała i umysłu.

Efektem dostojnych gości z Ameryki Północnej i ich wycieczki za „Żelazną Kurtynę” była emisja 14 odcinka Salomon Freeski TV – Street Runs In Poland.

W tamtych zamierzchłych czasach Marek intensywnie prowadził swojego videobloga i zarejestrował wszystko to, czego cenzura nie dopuściła do oficjalnego obiegu..

Ciekawym efektem pobocznym, była mała produkcja freeski autorstwa Arama i Lucka – Biedronka