Udostępnij

Sweetgrass Productions od lat wyznaczają kierunek rozwoju w produkcji filmów akcji, nie tylko narciarskich. To prawda święta i niepodważalna. Jednak to, co zmajstrowali w komitywie z marką Philips przechodzi ludzkie pojęcie i wyobraźnię. Po prostu czegoś takiego jeszcze nie widzieliście. Wiele wytwórni próbowało eksperymentować ze ujęciami nocnymi, ale śmiało można powiedzieć, że tylko „Sweetgrass’om” jak na razie udało się użyć formy niesamowicie ekspresyjnej i soczystej za razem.

AFTERGLOW

Najciekawszym i najbardziej przerażającym aspektem procesu produkcji jest fakt, że freeskierzy odziani w LED’owe kostiumy podczas jazdy bazowali prawie wyłącznie na świetle swojego ubrania. Chyba przyznacie, że szybki zjazd spine’em (grzebieniem o nachyleniu powyżej 40 stopni) na Alasce w środku nocy to już odpięcie niezwykłej rangi!

Tak opisuje te niesamowite wrażenia Daron Rahlves

“There wasn’t much light to see down the fall line, so I relied on the green LED light suit to show the way. Skiing down the dark side of the spine was more about feeling than seeing. Yes, I was scared.”

Sam kostium nie należał również do najbardziej szykownych, a w szczególności komfortowych wynalazków mody narciarskiej. Pep Fujas opisuje swoje doznania w sposób następujący..

“The suits were hard to get on and off, were bulky and restricted your movement.”

Kolejnym wyzwaniem była pora dnia (nocy), o jakiej filmowano. Aktorzy w osobach Chris Benchetler, Pep Fujas, Daron Rhalves oraz Eric Hjorleifson byli zmuszeni przestawić swoje budziki w organizmach, gdyż pobudka oscylowała w granicach 17 i 18, natomiast samo filmowanie zazwyczaj rozpoczynało się około 21-wszej. Realny proces filmowania trwał nawet do 1-wszej lub 2-giej rano. Oddajemy głos Pep’owi..

“Every morning the sun came up around 6.30 or 7 am, and I never missed a sunrise.”

Film trwa 10 minut, aczkolwiek te 600 sekund zapowiadają się niezwykle emocjonująco i magicznie. Premiera internetowa już 19 października (niedziela). Natomiast widzowie, którzy wybiorą się na warszawski przystanek Pure Powder Tour (szczegóły przystanku) obejrzą to wiekopomne dzieło już 18 października w kinie Luna. How sick is that?!

“That trip, as difficult and tiresome as it was, is a trip I will never forget..”