Udostępnij

Voleurz, zajawkowa firma odzieżowo-lifestylowa oświadczyła w tym tygodniu, iż kończy swoją dziewięcioletnią działalność. Wiadomość ta z pewnością zaskoczyła wszystkich fanów, gdyż na pierwszy rzut oka wszystkie tryby tej zabawnej maszyny wyglądały na dobrze naoliwione i nic nie zapowiadało takiego negatywnego wydarzenia.

Jest to bardzo smutna wiadomość dla całego industry, gdyż była to jedna z tych niewielu firm, które patrzyły na freeskiing trochę inaczej niż pozostałe marki, szczególnie te o korporacyjnej strukturze lub zapędach na tego typu ekspansję rynkową.

Co wyróżniało Voleurz od innych marek? Przede wszystkim zaangażoweanie i dystans, brak patetycznych zachowań, autentyczność i świeże spojrzenie na produkty, które wytwarzali, czyli odzież i multimedia. Była to marka, która posiadała serce i potrafiła się nim podzielić m.in. ze swoim licznym team’em narciarsko-snowboardowo-deskorolkowym.

Przez ponad 9 lat działalności wypuścili oni 8 dłuższych filmów podsumowujących sezon, oraz ponad 120 krótszych montaży, nie wspominając o kolekcjach odzieży dziarganej przez cały rok na okrągło. Całkiem niezły dorobek jak na firmę założoną  na studiach, nieprawdaż?

Informacja o tego typu akcji bardzo nas zasmuciła. Nie będzie już słynnych „Volympics„, które każdego roku były głównym punktem programu w sezonie team riderów Voleurz, nie będzie już tej atmosfery..szkoda, wielka szkoda.

Na otarcie łez obejrzyjmy raz jeszcze ostatni film, który wypuścił Voleurz.

 

„Thanks for all the good times… we’re not sorry for partying”.

-Darren Rayner, Harvey Li, Bruce Giovando

voleurz party