Udostępnij

Wczorajszego dnia (21.07.2014) Dolina Vratna mimowolnie stała się świadkiem dużej, ekologicznej katastrofy.

W bardzo krótkim odstępie czasu intensywny deszcz zamienił spokojny górski potok w dziką rzekę zdolną przenosić ogromne ilości drzew, błota i skał. Rezultatem tych wydarzeń jest m.in. całkowite zalanie przez falę błota dolnej stacji kolei gondolowej Vrátna – Chleb. Inne zniszczenia powstałe na skutek działań wody w dolinie oraz miejscowości Terchová, znajdującej się u jej wylotu są równie przerażające. Na szczęście nikt nie odniósł poważniejszych obrażeń.

Film obrazujący ogromną skalę zniszczeń w dolinie.

Wszystkim freeride’rom, którzy mieli okazję szusować pod masywem Chleba (1646 m.n.p.m. – trzeci, co do wielkości szczyt w grupie górskiej Małej Fatry) z całą pewnością zadrży serce, kiedy zobaczą ogrom zniszczeń na poniższych zdjęciach. Ośrodek ten jest jednym z lepszych miejsc do uprawiania jazdy poza trasą w Karpatach Zachodnich. Przez wielu nazywanym „Słowackim La Grave„. W sezonie zimowym często zdarza się, że żadna „cywilna” trasa nie jest ratrakowana, a średnia ilość freeride’erów oczekujących w z samego rana na otwarcie bramek do gondoli spokojnie przekracza setkę, lub często jest o wiele więcej zainteresowanych. Wyobraźcie sobie sznur „letnich” turystów w Kuźnicach oczekujących w 4h kolejce do kasy i dodajcie każdej z tych osób narty o szerokości nieprzekraczającej 110 mm pod butem, tudzież typowo freeride’ową deskę snowboardową. Tak właśnie wygląda standardowy poranek we Vratnej, unikatowo.

Niestety na razie nie wiadomo, czy ośrodek będzie czynny zimą. Trzymajmy kciuki by tak się nie stało. Aktualnie dolina jest nieprzejezdna dla samochodów.

Zdjęcia: Žilinak – To, čo chceme vedieť i Outdoorfilmy.sk