Udostępnij

Nawet się nie domyślacie, jak bardzo ucieszyła nas ta informacja. Wszyscy wiemy, jaka jest sytuacja na polskim rynku transferowym. Sponsorzy, a w szczególności firmy z poza branży narciarskiej raczej nie garną się do wsparcia zdolnej i ambitnej młodzieży. Gdzie leży problem? Zapewne na wielu płaszczyznach, aczkolwiek to nie czas i miejsce by roztrząsać ten trudny temat. Skoncentrujmy się na radosnej informacji tyczącej portfela sponsorskiego Zuzy Witych.

Zuza pojawiła się na scenie freeski już kilka sezonów temu. Od razu dało się zauważyć, że dziewczyna jest niezwykłą pasjonatką, która wkłada całe swoje serce w jazdę na nartach. Styl i technika od zawsze są dla niej priorytetem, a progress, jaki czyni z roku na rok potwierdza jej bezwarunkowe zaangażowanie w sprawę freeski. Dodając szczery uśmiech oraz bardzo sympatyczne usposobienie otrzymujemy wspaniałą i kompletną narciarkę. Tym bardziej cieszymy się z jej sukcesu na polu sponsorskim. Gratulujemy, a także życzymy efektywnego i przyjemnego sezonu!

Zuza i jej nowe zabawki, model the Caddy

Komentarz Zuzy specjalnie dla Backwards Magazine!

W nadchodzącym sezonie szykuje się u mnie kilka zmian i mam nadzieję, że uda mi się wprowadzić w życie i zrealizować parę ambitnych projektów siedzących mi w głowie. Po uporaniu się z większością męczących mnie kontuzji, planuję mocno pójść do przodu i zaliczyć sporo startów w międzynarodowych zawodach wyższej rangi takich jak Puchary Europy, Świata, Mistrzostwa Świata, Uniwersjada itd. Dodatkowo planuję nagrać jakiś porządny materiał filmowy. W tym wszystkim od tego sezonu wspierała mnie będzie marka Head. Jestem bardzo zadowolona z nawiązania takiej współpracy, Head ostatnimi czasy bardzo mocno idzie we freestyle, mając w swoim teamie takich zabijaków jak Luca Schuler, Jesper Tjader, a wśród dziewczyn moje idolki takie jak Kaya Turski czy Keri Hermann. No i oczywiście jedyny i niepowtarzalny Jonek Olsson :)

Narty, na których miałam już nawet okazję zdobyć swoje pierwsze w tym sezonie fisowskie puntky są świetne! Czuć, że chłopaki z Heada nie robią nart od wczoraj, znają się na robocie jak mało, kto i jest to kawał porządnej narty przy niewielkiej wadze, a do tego collabo z genialnymi wiązaniami Tyrolli robi swoje. Dodatkowo Head robi całą serię akcesoriów takich jak gogle, kaski, kijki, w które również będą mnie zaopatrywać.

Oprócz tego nawiązaliśmy współpracę na trochę innym polu, mianowicie Head od tego sezonu wypuścił nową, innowacyjną linię nart JOY zadedykowaną specjalnie dla kobiet, której zostałam ambasadorką. Mowa tutaj o nartach zarówno allride jak i big mountain, innowacyjność polega na wprowadzeniu najnowszej technologii opartej na graphenie, dzięki temu narty są niesamowicie lekkie i rzeczywiście narta do puchu, na której będę miała okazję jeździć, z imponującą ilością cm pod butem waży tyle, co nic. Także, jeśli tylko Pani kochana zima okaże łaskę i ześle nam wystarczająco dużo białego puchu to zobaczyć mnie będzie też można w wydaniu freeride’owym i BC.